Kąpiel w gorącej rzece Reykjadalur

geoislandia
geoislandia 8 min. czytania

Reykjadalur po islandzku oznacza “Parującą Dolinę” i przekonasz się dlaczego, kiedy po kilkudziesięciominutowym trekkingu wejdziesz na jej teren. Znajduje się w niej wiele gorących źródeł i błot, a także przepływa przez nią rzeka, w której bez żadnej opłaty możesz się zanurzyć. Wpis pochodzi z lipca 2019.

Czyż nie brzmi to fascynująco? Dookoła góry, parujące źródła i szum spływającej rzeki… Koniecznie dopisz Reykjadalur do swojej listy miejsc, które zamierzasz odwiedzić na Islandii. Zapewniam cię, że nie pożałujesz i że to niecodzienne doświadczenie długo będziesz wspominać z uśmiechem na twarzy!

Dolina Reykjadalur

Dolina ta jest częścią systemu wygasłego już wulkanu Hengill (mapa obszaru), który swoją ostatnią erupcję miał ponad dwa tysiące lat temu. Pomimo tego obszar ten jest wciąż geologicznie aktywny i znajduje się na nim wiele geotermalnych odwiertów. Stąd  m.in. pobierana jest woda, która dostarczana jest do stolicy Islandii. O Hengill napisałam tekst przy okazji wycieczki do Nesjavellir.

Jak dojechać?

Reykjadalur jest bardzo często odwiedzana przez turystów, ponieważ nie dość, że robi imponujące wrażenie i daje możliwość zanurzenia się w gorącej rzece, to jest bardzo łatwo osiągalna ze stolicy Islandii. Z Reykjaviku do miejsca, w którym rozpoczyna się trekking, jedzie się około 45 minut. Natomiast sama wędrówka zajmuje między 45 a 60 minut – do przejścia jest około 3 kilometrów.

Z Reykjaviku należy kierować się do miasteczka Hveragerði, które położone jest przy drodze numer 1 (Ring road). Na pierwszym rondzie tuż przed sklepem Bónus należy skręcić w lewo na ulicę Breiðamörk i jechać nią do końca, czyli do parkingu, skąd rozpoczyna się szlak do gorącej rzeki.

Parking na pewno zmieści twoje auto, aczkolwiek na początku możesz odnieść wrażenie, że nie. Musisz chwilę tego miejsca dla siebie poszukać, ale na pewno w końcu zaparkujesz – parking jest darmowy. Reykjadalur jest niezwykle popularne zarówno wśród turystów zagranicznych, jak i mieszkańców wyspy.

Opis szlaku

Szlak ma swój początek przy parkingu, tuż za niewielkim mostem. Kierujemy się szeroką, żwirową ścieżką do góry i po lewej najpierw mijamy zagrodę dla owiec, a następnie pierwsze wzniesienie z dymiącymi, gorącymi (błotnymi) źródłami. Już po kilku minutach wędrówki mamy za sobą piękny widok na pobliskie miasteczko Hveragerði.

Ścieżka jest stroma i wąska, którą ludzie podróżują również konno. Czasami trzeba się zatrzymać i zejść kawałek na bok, aby przepuścić taką konną wycieczkę.

Im dalej jesteśmy, tym góry wydają się potężniejsze i nagle zaczynają obejmować nas z każdej strony. W zasadzie ta trasa jest łatwa i każdy sprawny ruchowo, nawet z lękiem wysokości, powinien przejść ją gładko. Jest tylko jeden moment, który może być bardziej wymagający, ale absolutnie trudny nie jest. I nawet kiedy zerwie się deszcz i warunki pogodowe się pogorszą, nie powinno być problemu z przejściem (powrotem) całej trasy. Oczywiście nie mam tutaj na myśli warunków zimowych.

Kiedy przejdziemy najtrudniejszy odcinek trasy, który tak naprawdę i tak jest łatwy, to po lewej stronie odsłoni nam się kanion Djúpagil z wodospadem Djúpagilsfoss. Można się tutaj zatrzymać, by przez chwilę pokontemplować imponujący widok i zrobić kilka fotografii.

I w tym właśnie momencie dolina Reykjadalur pięknie nam się odsłania. Z każdym krokiem zaczynamy dostrzegać coraz więcej gorących źródeł, bulgoczących błot, których opary zaczynają zasłaniać nam naszą drogę. Jest tutaj tak pięknie. Trawa ma najzieleńszy z możliwych kolorów, gorące źródła połyskują błękitem, a wzgórza nabierają pomarańczowych odcieni.

Aż chciałoby się zboczyć ze ścieżki i podejść do hotspotów. Jednak nie warto tego robić, ponieważ bardzo łatwo można się poparzyć. Trzeba być ostrożnym i podążać tylko wytyczonym szlakiem.

Wreszcie docieramy do gorącej rzeki Reykjadalur, która jest celem większości turystów, którzy wchodzą na ten szlak. Co prawda można iść dalej i kontynuować wspaniałą wycieczkę, ale robią to raczej miejscowi.

Kąpiel w gorącej rzece

Zawsze, kiedy jesteśmy w Reykjadalur widzimy bardzo dużo ludzi kąpiących się w rzece. Jednak jest ona na tyle duża, że miejsca wystarczy dla każdego – nawet w wysokim sezonie. Ja jednak i tak polecam wybierać się tam o mniej typowych godzinach, np. późnym wieczorem, a nawet nocą podczas islandzkiego lata, kiedy całą dobę jest jasno.

W miejscu, gdzie temperatura wody jest najprzyjemniejsza, zostały zainstalowane schodki (zejścia) do rzeki oraz wielkie drewniane parawany, za którymi można się przebrać w strój kąpielowy. Są też ławeczki, a wzdłuż rzeki poprowadzona została wygodna kładka.

Warto jednak najpierw chwilę poszukać takiego idealnego miejsca dla siebie, ponieważ można znaleźć bardziej intymny zakątek. Jeżeli chodzi o temperaturę wody, to… różne są opinie. Jedni mówią, że woda jest gorąca, a drudzy, że ledwo letnia. Dlaczego? To wszystko zależy od pory roku oraz miejsca, gdzie wchodzi się do rzeki. Wyżej woda jest gorętsza, a niżej chłodniejsza.

Wreszcie nadeszła ta chwila, kiedy przebieramy się i zanurzamy się w niesamowicie przyjemnie ciepłej wodzie. Wejście do niej jest wygodne, a sama rzeka płynie bardzo wolno. Co kilka metrów na rzece są kamienne bariery, które niejako tworzą osobne baseny. Jest dosyć płytko, ale trzeba uważać, aby niechcący nie uderzyć się o kamienie, które leżą na dnie rzeki.

Klambragil

Kilkanaście minut od najpopularniejszego wśród turystów miejsca na rzece, znajduje się imponujący wąwóz Klambragil. Wystarczy iść w górę rzeki, ścieżką poprowadzoną przez łąki.

Dochodzi się do miejsca, gdzie ma się szansę zobaczyć fumarole oraz kolejne bulgoczące gorące źródła i błota. Ziemia jest kolorowa i gorąca. Jest to jeszcze jedno piękne miejsce, które znajduje się w tak bliskiej okolicy rzeki. A przed nami wąwóz zbudowany z czarnych skał, w którym znajduje się kolejny wodospad.

Jak nie trudno się domyślić, można iść jeszcze dalej. W ogóle tutaj jest dużo różnych szlaków i tak naprawdę odcinek, który do tej pory się przeszło, jest tylko początkiem wielkich tras po obszarze Hengill.

Jak się przygotować?

Jak się ubrać? Ubierz się tak, jak na wycieczkę górską. Pomimo tego, że szlak jest prosty i zrobisz nie więcej niż sześć kilometrów, to jednak będziesz w górach i to islandzkich. Dlatego dobre buty sportowe/trekkingowe, odpowiednie ubranie przeciwdeszczowe i przeciwwiatrowe oraz czapka i rękawiczki to konieczność. Nie ważna, jaka będzie pogoda, kiedy będziesz rozpoczynać wędrówkę. Ona i tak nagle może się zmienić. Oczywiście nie zapomnij stroju kąpielowego!

Co ze sobą wziąć? Zaopatrz się w bidon z wodą i przekąski (zakupy możesz zrobić np. w Bónusie w miasteczku Hveragerði, przez które będziesz przejeżdżać). Jeżeli masz wymagającą skórę, to krem po kąpieli może ci się przydać. Oczywiście nie zapomnij o ręczniku!

Ile czasu potrzeba poświęcić na wycieczkę? Dojazd z Reykjaviku to około 45 minut i drugie tyle na dojście z parkingu do rzeki i z powrotem. Uważam, że trzeba liczyć co najmniej cztery, pięć godzin.

Infrastruktura. Nie ma toalet, jesteśmy otoczeni naturą. Parking i wejście na szlak są darmowe!

 

Udostępnij ten artykuł
Przez geoislandia
Śledź:
Mam na imię Demi i jestem absolwentką wydziału Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska AGH w Krakowie oraz kursu wulkanologicznego Uniwersytetu Islandzkiego. Moją wielką pasją jest geologia Islandii, a także podróżowanie po tym kraju, w którym na stałe mieszkam od 2016 roku.
Zostaw komentarz