Nauthólsvík – plaża geotermalna w Reykjavíku

geoislandia
geoislandia 4 min. czytania

Czy potrafisz sobie wyobrazić mieszkańców najdalej na północ wysuniętej stolicy świata odpoczywających tam w ciepłym słońcu? Leżakujących na złocistej plaży i kąpiących się w przyjemnym oceanie? Gdybym nie mieszkała na Islandii, trudno byłoby mi sobie to wyobrazić, ponieważ ten kraj kojarzy się z zimnem. Jednak w rzeczywistości, podczas islandzkiego lata, też można się poczuć, jak na wakacjach w… Hiszpanii! No, prawie.

Nauthólsvík

Pierwszy raz na Nauthólsvík podjechaliśmy w listopadzie 2016, ze znajomymi z pracy. Opowiadali oni, że latem przychodzą tu ludzie plażować – dokładnie tak samo, jak robią to ludzie mieszkający w ciepłych krajach. Naprawdę nie mogliśmy w to uwierzyć. Przecież nawet w najcieplejsze islandzkie dni nosimy długie spodnie i bluzę z kapturem. Naprawdę rzadko wychodzimy w krótkim rękawku, chociaż tak też się zdarza.

Przyszło lato 2019 – naprawdę piękne, słoneczne i ciepłe. Czerwiec był cudownym miesiącem. Potem przyszedł lipiec, a wraz z nim moja mama, która przyleciała do nas w odwiedziny. W sobotę wspięłyśmy się na Esję, a w niedzielę, chcąc odpocząć po trekkingu, uznałyśmy, że idziemy na basen. I wtedy przypomniałam sobie, że w Reykjaviku mamy plażę, a skoro jest tak ciepło, to czemu nie zobaczyć, czy nie dałoby się właśnie tam poplażować.

Przyjechałyśmy na plażę Nauthólsvík i to, co zobaczyłyśmy nas oszołomiło. Zobaczyłyśmy ogrom ludzi w strojach kąpielowych, plażujących tak, jak to się robi w Hiszpanii, Portugalii czy Grecji. Tego dnia faktycznie było bardzo ciepło (może było ok. 20°C), słońce ostro przygrzewało, ale czy aż tak, żeby rozbierać się prawie do naga i wejść do północnego Atlantyku? Musiałyśmy się przekonać.

Okazało się, że bez problemu mogłybyśmy cały dzień wygrzewać się w arktycznym słońcu leżąc na ciepłym piasku. Jednak tak zżerała nas ciekawość, jeżeli chodzi o zanurzenie się w oceanie, że praktycznie od razu do niego weszłyśmy. Przeżyłyśmy szok. Ta woda była ciepła! I – o dziwo – nie odczułyśmy takiego szoku, jaki się odczuwa np. na Rodos, kiedy wchodzi się do morza. Różnica między temperaturą lądu a wody była minimalna, więc ani na moment nie ogarnęła nas gęsia skórka.

Złota plaża Nauthólsvík znajduje się nieopodal Uniwersytetu Reykjavik (Háskólinn í Reykjavík) i Lotniska w Reykjaviku. Została skonstruowana i otwarta w 2001 roku. Największym wyzwaniem było postawienie murów chroniących przed wpływem fal do laguny, ale jak najbardziej się to udało. Woda, która znajduje się w wyodrębnionym basenie (lagunie), jest mieszanką wody morskiej z geotermalną, dlatego nie jest ona tak zimna, jak sam Ocean Atlantycki. Latem temperatura wody w lagunie może dobić nawet do 19°C, jednak zimą ma w granicach -1,9°C – 5°C. Na terenie zatoki, znajdują się jeszcze gorące źródła, które zwłaszcza przy ładnej pogodzie, bardzo są zatłoczone. Jest też zaplecze z łazienkami i szatnią.

Oczywiście na plażowanie w Reykajviku musi być dobra pogoda. Nam się udało, bo było naprawdę słonecznie, ciepło i praktycznie bezwietrznie. Jednak tak idealne warunki nie zdarzają się tak często, w końcu jesteśmy na granicy z Arktyką!

Mapa

Udostępnij ten artykuł
Przez geoislandia
Śledź:
Mam na imię Demi i jestem absolwentką wydziału Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska AGH w Krakowie oraz kursu wulkanologicznego Uniwersytetu Islandzkiego. Moją wielką pasją jest geologia Islandii, a także podróżowanie po tym kraju, w którym na stałe mieszkam od 2016 roku.
Zostaw komentarz