Laguna lodowcowa Jökulsárlón

geoislandia
geoislandia 10 min. czytania

Islandia, jak sama nazwa wskazuje to kraina lodu, a więc popularnymi atrakcjami w tym kraju są lodowce, laguny lodowcowe i jaskinie lodowe. Można wybrać się na trekking po lodowcu, w rejs pomiędzy górami lodowymi albo po prostu na wycieczkę do krawędzi lodowca. My zabieramy cię właśnie na tę ostatnią, ale oprócz fragmentu największego islandzkiego lodowca, pokażemy ci również jeden z największych skarbów naszej planety – lagunę lodowcową Jökulsárlón oraz Diamentową Plażę! Jedziesz?

Wstęp

Kiedy po raz pierwszy zobaczyliśmy lagunę lodowcową na własne oczy, to nasza reakcja była taka: “O wow, no faktycznie, mega!”. O Jökulsárlón mówi się, że jest klejnotem korony Islandii i zdecydowanie jest to miejsce, do którego warto dojechać, choć jeżeli ma się niewiele czasu na zwiedzanie, może być to kłopotliwe. Laguna lodowcowa oddalona jest od Reykjavíku o niemal 400 km, czyli trzeba przeznaczyć przynajmniej 5h jazdy samochodem w jedną stronę. Dodając do tego liczne atrakcje, obok których się przejeżdża, zmienne warunki pogodowo-drogowe, a także możliwość utknięcia gdzieś po drodze na przykład przez jakiś wypadek drogowy (a te niestety od czasu do czasu się zdarzają), to naprawdę lepiej rozłożyć sobie zwiedzanie południa Islandii na przynajmniej dwa dni. I my właśnie tak zrobiliśmy podczas naszej objazdówki dookoła Islandii w tym roku. Jadąc ze wschodu na południe, zatrzymaliśmy się na noc przy lagunie lodowcowej w uroczym kompleksie noclegowym Hali Country Hotel.

Hali Country Hotel

Jest to miejsce, które z ręką na sercu możemy polecić osobom, które szukają noclegu w okolicach laguny lodowcowej Jökulsárlón. My wynajęliśmy domek, który zapewnił nam wszystko, czego tylko byśmy nie potrzebowali. Mieliśmy dwie sypialnie, łazienkę, schowek, salon z kuchnią, taras, a dodatkowo śniadanie w osobnej hotelowej restauracji – z bardzo miłą obsługą. Za noc zapłaciliśmy 16,866 ISK (≈ 460 PLN)

Nasz domek należący do Hali Country Hotel

Dzień dobry Jökulsárlón!

Po dojechaniu do naszego domku mieliśmy jeszcze trochę czasu do wieczora, ale stwierdziliśmy, że laguna lodowcowa poczeka na nas do dnia następnego i tak po bardzo dobrze wyspanej nocy, wczesnym porankiem podjechaliśmy do Jökulsárlón. Przezliśmy tam jeszcze wtedy, kiedy turyści mieli utrudnione podróżowanie po świecie, a więc ta wielka atrakcja turystyczna z początku była prawie tylko dla nas. Im bliżej było do południa, tym więcej ludzi pojawiało się przy Jökulsárlón, ale wciąż nikt nie był w stanie nam przeszkodzić w podziwianiu tej bajecznej laguny.

Jökulsárlón należy do Parku Narodowego Vatnajökull (mapa), który z kolei obejmuje park Skaftafell, Jökulsárgljúfur wraz z lodowcem Vatnajökull, który jest jednym z największych w Europie. W 2018 roku PN Vatnajökull został nominowany do wpisania na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Sama laguna lodowcowa jest fragmentem zewnętrznego lodowca Breiðamerkurjökull i powstała stosunkowo bardzo niedawno temu, bo w roku 1935. Do jej powstania doszło na skutek topnienia lodowca, którego z roku na rok jest coraz mniej, a więc równocześnie powoduje to, że Jökulsárlón się powiększa. Odrywające się od lodowca potężne bryły lodu mają po około tysiąc lat, a następnie w postaci gór i kier lodowych przez około pięć lat pływają w lagunie – dopóki nie wypłyną na otwarty ocean. Co więcej, laguna lodowcowa jest najgłębszym na Islandii jeziorem, którego głębokość mierzy ponad 250 m. Z kolei temperatura wody w jej granicach wynosi od około -3°C do 3°C. Wody Jökulsárlón są mieszaniną wód lodowcowych oraz morskich, które podczas przypływów wpływają do laguny, a wraz z nimi ryby oraz foki, które sobie ją pomieszkują.

Kiedy staniesz przed jęzorem lodowcowym Breiðamerkurjökull i będziesz patrzeć na swobodnie pływające po lagunie kry oraz góry lodowe, to po raz kolejny na Islandii nie będziesz mogła uwierzyć, jak fenomenalnym artystą jest natura. Te zadziwiające kształty, kolory i dźwięki, które prezentuje Jökulsárlón, zapierają dech w piersiach i naprawdę nie przesadzam w swoich zachwytach. Do tej galerii sztuki, filharmonii i teatru w jednym masz wejściówkę za darmo, a dostarczonych doznań estetycznych masz tak wiele, że żadna stworzona przez człowieka atrakcja ci ich nie zapewni. Po raz kolejny przekonuję się, że to, co najpiękniejsze, najwspanialsze w swej formie i nie do podrobienia znajduje się tuż obok, w naszej cudownej przyrodzie. Ja niczego więcej nie potrzebuję.

Kolory lodowych brył wiele mówią o wieku lodowców oraz przeszłości geologicznej. Te pływające w Jökulsárlón są przezroczyste, białe, niebieskie oraz czarne. Najbardziej zachwycają te niebieskie, które są najstarszymi lodami lodowcowymi. Tak jak wszyscy pamiętamy z lekcji geografii, proces powstania lodowca zaczyna się od śniegu, który następnie przeobraża się w firn, lód firnowy i w końcu lód lodowcowy. I ten ostatni pod wpływem wielokrotnego, ale bardzo powolnego zamarzania i topnienia przeobraża się w niebieski lód lodowcowy, który zbudowany jest z grubych ziaren i pozbawiony elementów, które załamywałyby światło (np. pęknięć czy pęcherzyków powietrza). Ten proces trwa bardzo długo, nawet sto, dwieście lat. Natomiast kolor czarny to nie jest zwykłe zanieczyszczenie a pył wulkaniczny, który pod wpływem topnienia lodowca jest z niego uwalniany. Pokazuje to, do jak potężnych erupcji może dojść oraz do jak wielu erupcji w dochodziło w przeszłości.

Dodatkową ciekawostką jest to, że kiedy patrzymy na jakąś górę lodową w Jökulsárlón, to widzimy zaledwie jej dziesięć procent. Reszta, czyli aż dziewięćdziesiąt procent zanurzona jest w zimnych wodach jeziora. I właśnie ta część lodu, która jest zanurzona w wodzie, topi się szybciej.

Laguna lodowcowa wielokrotnie stanowiła tło do najróżniejszych produkcji filmowych. Kręcono przy niej między innymi filmy takie jak: James Bond (A View to a Kill i Die Another Day), Batman Begins, czy Lara Croft – Tomb Raider, a także był tutaj kręcony teledysk Justina Biebera – I’ll Show You. Teledysk młodego piosenkarza wzbudził wiele kontrowersji, ponieważ zanurzył się on w zimnej lagunie lodowcowej, co było oczywiście bardzo niebezpiecznym wybrykiem (kąpiel w lagunie lodowcowej Jökulsárlón jest zabroniona!).

Diamentowa Plaża

Fragmenty brył lodowych wypływają z Jökulsárlón rwącą rzeką Jökulsá do oceanu, który oddalony jest od laguny o kilkaset metrów. Jednak często wzburzony Atlantyk wiele z tych pięknych lodowych podarunków od laguny lodowcowej zwraca i pozostawia je na czarnej plaży Breiðamerkursandur. Wyrzucone z oceanu fragmenty lodu, które zdążyły zostać oszlifowane przez morskie fale, wyglądają jak diamenty i właśnie dlatego plażę, na której się one gromadzą nazwano Diamentową Plażą. Można na nią dotrzeć z dwóch stron, przy czym wschodnia część jest bardziej znana. Plaża przecięta jest rzeką Jökulsá, ponad którą postawiono most, którym można dojechać na obie jej strony. Zostały one oznaczone jako: Eystri-Fellsfjara (wschodnia strona) i Vestri Fellsfjara (zachodnia strona).

Uwaga! Niesprawdzone przez nas osobiście, ale nasz przyjaciel, który odwiedził to miejsce w sierpniu 2020 nie widział lodowych diamentów na Diamentowej Plaży! Podobno pojawił się on na niej za późno, bo pod koniec dnia bryły lodu mogą stopnieć. To nie znaczy, że następnego dnia ich nie będzie. My zwiedzaliśmy Diamentową Plażę przed południem, mieliśmy super słoneczną pogodę i diamentów było mnóstwo!

https://www.instagram.com/p/CBWIUvwJRTh/?utm_source=ig_embed&ig_rid=5f518540-beab-4078-9f90-a9c1b7c5e536

Lodowcowe savoir vivre

Jak przy każdej islandzkiej atrakcji geoturystycznej również przy lagunie lodowcowej oraz plaży z lodowymi diamentami trzeba pamiętać, aby zachować zdrowy rozsądek.

Absolutnie pod żadnym pozorem nie próbuj wejść na pływającą przy brzegu krę lodową, ponieważ pod twoim ciężarem może ona się obrócić i wrzucić cię do zimnej wody. Złudne może być również wchodzenie na przymarzniętą lagunę zimą, ponieważ nigdy w stu procentach ona nie zamarza i istnieje duże ryzyko, że wpadniesz do — tym razem — lodowatej wody albo odpłyniesz na krze i twoja droga powrotu na ląd stanie się niemożliwa.

Podobnie nie podchodź blisko brzegu rzeki i oceanu, gdzie lodowe diamenty są wyrzucane na brzeg.

Wycieczki na Jökulsárlón i Diamentową Plażę

Oczywiście jeżeli nie masz możliwości indywidualnego dotarcia do Jökulsárlón oraz na Diamentową Plażę, to możesz wykupić w jednym z wielu islandzkich biur podróży jednodniową (z Reykjavíku) wycieczkę do tych miejsc. Natomiast na miejscu warto wybrać się na rejs po lagunie lodowcowej na przykład amfibią lub po prostu kajakami!

Piękno laguny lodowcowej Jökulsárlón i Diamentowej Plaży przyciąga ogrom turystów każdego roku. Atrakcje te znajdują się zaraz przy drodze numer 1, tak więc są bardzo łatwo osiągalne. Wystarczy podjechać na parking i jest się na miejscu. Jeżeli masz więcej czasu, to polecam poszwendać się po okolicy, bo podobnych, ale mniej znanych szerszej publiczności atrakcji takich jak te, jest tutaj dużo więcej! 😉

Mapa

Udostępnij ten artykuł
Przez geoislandia
Śledź:
Mam na imię Demi i jestem absolwentką wydziału Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska AGH w Krakowie oraz kursu wulkanologicznego Uniwersytetu Islandzkiego. Moją wielką pasją jest geologia Islandii, a także podróżowanie po tym kraju, w którym na stałe mieszkam od 2016 roku.
Zostaw komentarz